Blog
Perspektywicznie
Michał Wojciechowski
Michał Wojciechowski Świecki profesor teologii w Olsztynie, biblista, wolnościowy publicysta konserwatywny
20 obserwujących 76 notek 94024 odsłony
Michał Wojciechowski, 11 września 2015 r.

UCHODŹCY, NAJEŹDŹCY CZY NACIĄGACZE?

Opublikowala to 'Rzeczpospolita', polecam, ale mi opuścili propozycję, żeby w Libii ład zaprowadził Egipt. Inne zmiany pomniejsze. Mój tekst:

Uchodźcy, najeźdźcy czy naciągacze?

 

Michał Wojciechowski

 

Sprawa setek tysięcy nielegalnych imigrantów wkraczających od południa do Europy budzi gwałtowne i sprzeczne emocje. Utrudnia to rozpoznanie problemu i jego rozwiązanie. Co się dzieje i dlaczego, co można i trzeba zrobić, jaka może być rola Polski?

 

Co się dzieje?

Z jednej strony media bombardują nas obrazami ludzkich nieszczęść, utopionych dzieci i tak dalej. W krajach, skąd pochodzą przybysze, panuje nędza i wojna. To prawda.

Ale z drugiej strony prawdziwe są doniesienia o liczbie zbrodni, w tym brutalnych gwałtów, popełnianych przez muzułmanów w krajach osiedlenia. Przez obłąkaną „polityczną poprawność” sprawcom się nieraz pobłaża, zwłaszcza w Anglii i Szwecji. Tymczasem w ich kulturze szanowana jest siła i stanowczość! Z wyczynów nowych „uchodźców”: jedni jeszcze na barce utopili towarzyszących im chrześcijan (o ilu nie wiemy?), inni po odmowie przyjęcia do Włoch grozili utopieniem własnych dzieci.

W ślad za tymi emocjami idzie szantaż moralny. Kto ma zastrzeżenia do przyjmowania uchodźców, oskarżany jest o egoizm i bezduszność, jak też o brak uczuć chrześcijańskich – celują w tym oczywiście ateistyczni i katoliccy postępowcy. Akurat Kościół jako pierwszy coś zrobił, gdyż to Caritas, Pomoc Kościołowi w Potrzebie i zakon maltański organizowały pomoc dla ofiar wojny w Syrii, gdy lewacy entuzjazmowali się arabską wiosną. Z drugiej strony przeciwnicy obciążają zwolenników przyjmowania imigrantów winą za ich przestępstwa i za przyszłą katastrofę Europy, skądinąd całkiem możliwą.

Kim więc są przybysze? Mówi się o uchodźcach, ale czy muzułmanie z Syrii i innych krajów muszą akurat do Niemiec? Już kilka milionów uciekło z domów w obliczu wojny, ale tych rozmieszczono w obozach w samej Syrii, małym Libanie i w Turcji. Tylko niektórzy ruszają dalej po wygodniejsze życie. Po drodze biją i kradną, przez co życie na trasach przemarszu stało się dla miejscowych nieznośne i niebezpieczne, od Grecji po Węgry.

Faktycznymi uchodźcami są głównie chrześcijanie z Syrii, którzy byli w tej wojnie pierwszymi ofiarami. Przybysze z Libii uciekają od chaosu i wojny w kraju. Imigranci z Afryki to zwykle ci, którzy zapłacili przemytnikom ludzi za transport do Europy. Tylko niektórzy to chrześcijanie z Erytrei i Sudanu, gnębieni przez muzułmanów.

Za uchodźców, których trzeba do Europy przyjąć, należy uznać tylko chrześcijan z krajów muzułmańskich, a innych sporadycznie. Prawdziwi uchodźcy to zwykle rodziny i ludzie w różnym wieku, podczas gdy obecni nielegalni imigranci to w trzech czwartych młodzi mężczyźni. Ich cel to wygodniejsze życie. Europy nie szanują. Z nimi wkradają się liczni kryminaliści oraz fanatycy idący na wojnę z Zachodem. Niewiele tysięcy wystarczy, by zastraszyć nieudolną UE.

 

Działania doraźne

Co można zrobić? Po pierwsze pomagać na miejscu, zanim zechcą ruszyć na Europę. Dalej, chwytać i karać przemytników ludzi, choćby za to, że narażają ich życie, konfiskować statki itd. Deportować sprawców awantur. Poza chrześcijanami, przybysze w znacznej większości mogą wrócić do kraju pochodzenia. Można im dać coś na drogę i wesprzeć te kraje, zbrojnie zabezpieczyć porty w Libii itd. W ogóle bez użycia wojska się nie obejdzie.

Wiadomość o deportacjach szybko się rozejdzie. W tej chwili jest tak, że na całym świecie ludzie oglądają w telewizji obrazy dostatniego życia w Europie i Ameryce (podfałszowane). Od krewnych i znajomych słyszą przez łatwo dostępny telefon, że dotarli tam i żyją w luksusie, a policja się ich boi. Ruszają więc następni do eldorado. Tacy to nie uchodźcy, lecz rabusie i pasożyty, którzy chcą wyrwać Europejczykom to, czego ci się dorobili wiekami ciężkiej i przemyślanej pracy.

Jedni pukają do drzwi i proszą, ale inni je wyłamują. Traktowanie jednych i drugich tak samo to absurd. W praktyce nie zawsze można odróżnić uchodźcę od natrętnego pasożyta i zbója, ale przy rejestracji i współpracy z krajami pochodzenia sporo da się zrobić. Podstawowym kryterium musi być wyznanie, przed czym zlaicyzowane kraje zachodnie się bronią, gdyż byłoby to przyznanie się do zasadniczego błędu, jakim było tolerowanie przez dziesiątki lat agresywnego islamu. Normą powinien być pobyt czasowy, a nie stały.

Problemem jest oczywiście automatyczne wsparcie materialne dla każdego uchodźcy. Odbija się tu czkawką rozdęty system pomocy socjalnej w ogóle. Dawniej, przy stabilnych granicach i trudniejszej komunikacji, uchodźcy nie byli liczni, ale teraz chętnych na zasiłek w Europie może być miliard. Należy wrócić do niskich zasiłków i do pomocy dobrowolnej i uznaniowej, a nie automatycznej. Prawdziwym uchodźcom należy pomóc, ale nielegalni imigranci zarobkowi mogą być odsyłani.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Pamiętam, że o prawdę i Polskę trzeba się bić. Nie lubię Warszawy i odwracania kota ogonem. Lubię rodzinę i przyrodę.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @ŻÓŁW PĘDZIWIATR nadzieja ta byla nieuzasadniona. Jeśli ktoś planował III wojnę, to...
  • @MILTON Durni patrioci, ktorymi posłużyla się Rosja, oraz paru sprzedawczykow, którzy...
  • @MILTON PS. hasla encyklopedyczne od 1 do 1000 linijek pisac umiem - ale to jest INTERPRETACJA.

Tagi

Tematy w dziale